Wiadamości Gazeta.pl

Czarek - młodziutki labrador czeka na dom

  • 1.jpg
  • 1.jpg
  • 4.jpg
  • 6.jpg
  • 2.jpg
  • 8.jpg

Czarek ma niespełna półtora roku (ur. 03.2016), z czego kilka miesięcy spędził już w naszym schronisku. Na pierwszy rzut oka zachwycający, wielki (65 cm w kłębie, 36 kg) i nawet nieco groźny czarny pies w typie labradora, po bliższym przyjrzeniu się skrzywdzony psi dzieciak, który i nie umie, i nie może w pełni cieszyć się życiem ani szybko trafić do nowego, dobrego domu. Choć oczywiście odpowiedni dom jest dla niego poszukiwany. W jego przypadku szukamy osób z doświadczeniem, BEZ DZIECI, najlepiej domu z ogrodem.
Pseudohodowla, z której podobno pochodzi, następnie dom, w którym wychowywano psa biciem, a w końcu stresujący pobyt w schronisku odcisnęły swoje piętno. W Czarku jest dużo lęku, co przekłada się czasem na próby obrony czy po prostu odstraszenia źródła strachu, którym bywa obcy dla niego człowiek. Przy jego gabarytach może stanowić to pewien problem, zwłaszcza dla osób nieposiadających doświadczenia z psami. Jednocześnie Czaruś bardzo łaknie i potrzebuje bliskiego kontaktu – gdy oswoi się z kimś i mu zaufa, to właśnie u człowieka szuka opieki. Bardzo też lubi wówczas głaskanie, przytulanie, zachowuje się jak wesołe szczeniątko. Widać, że naprawdę cieszy się z kontaktu i sam do niego dąży. Pracujemy nad jego zachowaniem, zdecydowanie widać pozytywne zmiany. Na pewno jednak przed adopcją niezbędne jest zaprzyjaźnienie się z psem i zdobycie jego zaufania, co wiąże się z koniecznością niejednokrotnego przyjazdu do schroniska i wspólnych spacerów pod okiem opiekuna.
Z plusów można wymienić to, że pies bardzo spokojnie jeździ samochodem, ładnie chodzi na smyczy, na spacerach jest grzeczny i słucha przewodnika.
Kolejnym problemem, jaki nie ominął Czarusia, jest jego stan zdrowia. Badania wykazały, że ten tak młody i dobrze wyglądający pies ma obustronne zerwanie więzadła krzyżowego, co oczywiście sprawia mu ból i problemy z długotrwałym chodzeniem. Pies ma praktycznie stuprocentową szansę na powrót do pełnej sprawności po operacji. Do adopcji będzie więc w pełni gotów po zabiegu i zakończeniu rehabilitacji.
To naprawdę dobry pies, który wciąż zachowuje się w dużej mierze jak szczeniak. To ludzie niewłaściwym traktowaniem odebrali mu radość życia i uczynili go nieufnym. I tylko ludzie mogą mu pomóc i pokazać, że świat wokół może być naprawdę fajny. Nr ewid: 870/2016.
Gosia 889 856 600
Iza 534 181 127 (wieczorem), izabelajaniszewska@wp.pl
Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Sosnowcu
ul. Baczyńskiego 2B
32 293 75 56
schronisko@mzuk.sosnowiec.pl
ogloszenia@labradory.info
http://labradory.info/viewtopic.php?t=23925

 

Cena: nie podano